Rozmaitości
pioro

Cudze chwalicie, swojego nie znacie...

 

Cudze chwalicie, swojego nie znacie...Zastanawiałyście się kiedyś co myślą o nas obcokrajowcy? Jak nas widzą, co im w nas przeszkadza, a co się im podoba? 

Zgodnie z materiałem, który znajdziecie na www.onet.tv obcokrajowcy nie mają o nas najlepszego zdania. Ciekawa jestem, czy się z nimi zgodzicie!

1. Jesteśmy smutnym narodem.

Dokładnie tak, podobno wcale się nie uśmiechamy! Idziemy ulicą zapatrzeni przed siebie, nie zwracamy uwagi ani na to co mijamy, ani na ludzi, którzy przechodzą koło nas. Nie nawiązujemy kontaktu wzrokowego, bo po co? Czy to prawda? Mi samej nieraz zdażyło się jechać windą z sąsiadką/sąsiadem, wpatrzonymi w ścianę, będącymi jedynie w stanie odburknąć na moje "dzień dobry", nawet nie podnosząc wzroku. Ale zaprzyjaźniłam się też z dziewczyną, która mieszka na przeciwko i zanosimy sobie na wzajem nasze koty. Każdy miewa czasem lepsze, a czasem gorsze dni. Być może obcokrajowcy mają wyjątkowego pecha i przyciągają do siebie te osoby, które własnie nie mają humoru?

2. No english, sorry!

Według osób przepytanych przez Onet, w urzędach prawie nikt nie mówi po angielsku. Mało tego, podobno brakowi umiejętności towarzyszy także brak chęci porozumienia, pomocy. Przecież od jakiegoś czasu, w każdej szkole, podstawowej, w gimnazjum, czy liceum odbywają się lekcje angielskiego. Juz wiele lat temu nastąpił też "wysyp" prywatnych szkół językowych. Pokolenie 20-30-to latków powinno więc świetnie posługiwać się językiem angielskim, nie mówiąc już o nastolatkach! Należałoby się jednak zastanowić jaka jest średnia wieku w przeciętnym, polskim urzędzie. Czy nasi rodzice, dziadkowie mieli równie łatwy dostęp do nauki tego języka? Trudno jest usprawiedliwiać osoby, które uczą się go przez lata, a nie są w stanie się w nim porozumieć, jednak należy pamiętać o tym, iż starsze pokolenia funkcjonowały w zupełnie innej rzeczywistości i jeśli uczyły się języków obcych, to w pierwszej kolejności był to język rosyjski. Ponadto brak angielskiego w urzędach nie jest niczym nienormalnym - to zgodna z prawem procedura, nie różnimy się w tej kwestii od krajów takich jak Francja, czy Chiny!

3. O k....!

Pokażcie mi osobę, której nigdy nie wypsnęło się coś takiego! Beata Tyszkiewicz, aktorka i hrabianka, uważana za wzór elegancji powiedziała kiedyś, że nawet damy bluźnią, tylko robią to w odpowiednim momencie. Zdarzyć może się każdemu, jednak wiele osób używa pewnych słów zamiast przecinka. Nie wydląda to dobrze, bez względu na to, czy robi to mężczyzna, czy kobieta. Niestety właśnie na tą przypadłość zwracają uwagę obcokrajowcy. Ciekawe dlaczego nie mówiąc po polsku, słyszą tylko te słowa? Może to jedyne jakich chcieli się nauczyć ;)?

4. Na zdrowie!

No właśnie, czy potrafimy pić zachowując umiar? I jaki jest powód, dla którego sięgamy po alkohol? Urozmaicenie posiłku, dobry koktail, czy picie na tzw. umór? Czy dobra impreza, jest równoznaczna z wielkim pijaństwem? Jak zachowujemy się po alkoholu? 

Według cudzoziemców, pić nie potrafimy, bo... piejmy za dużo i stajamy się agresywni. Czy nie jest to jednak bardziej zależne od wieku, niż narodowości? Myślę, że w piciu nie ustępują nam ani Niemcy, ani Anglicy. Umiar to coś, co każdy bez względu na kraj pochodzenia powinien przestrzegać!

Czy naprawdę jesteśmy tacy, jak opisują nas obcokrajowcy? Czy nie jest to dosyć smutne, że ludzie, którzy przyjeżdżają do Polski, by tu żyć i pracować, nie zauważają w naszym kraju i w nas niczego dobrego? Czy nie powinni być nieco bardziej tolerancyjni, przecież każdy naród ma swoje wady i zalety!

 

powrót powrót



 
Supermodel.pl - portal o modzie modelingu i modelkach. Najnowsze informacje ze świata mody, ciekawe artykuły. Moda w pigułce, porady modelingowe, moda, modeling, modelki, moda, modeling, modelki
Mapa strony  |   FAQ  |   Reklama  |   Polityka prywatności  |   Regulamin  |   Kontakt      
Copyrights © Supermodel.pl 2009